Gdy jako doświadczeni trenerzy pytamy uczących się tego fachu czego najbardziej się obawiają w pracy z grupą, to hasło konflikt jest jednym na najczęstszych. Nic w tym dziwnego. Przecież w większości sytuacji umowa trenera z klientem dotyczy prowadzenia zajęć oraz jakości procesu dydaktycznego, ale nie obejmuje wchodzenie w rolę mediatora (oczywiście zdarza się i taki powód organizacji zajęć). W typowej sytuacji trener skupia się na swoim planie, chce zrealizować program i jednocześnie widzi, że jest w grupie jakiś hamulec. Co możesz zrobić?

Zacznijmy od nastawienia mentalnego. Warto nauczyć się traktować zakłócenia pracy w grupie jako okazje do przeprowadzenia wyjątkowego spotkania. Nastaw się na uczestników, pokaż, że widzisz i słyszysz różne głosy w grupie dlatego chcesz przeorganizować plan szkolenia. Zapytaj grupę czy możesz zostawić na chwilę program i zaproponuj dodatkową aktywność, która pomoże wszystkim lepiej zrozumieć problem, wejść w temat dyskusji (szczególnie jeśli na sali nie wszyscy orientują z czego wynika burzliwa dyskusja). Gdy otrzymasz zgodę powiedz, że spróbujesz podsumować głosy i nazwać miejsca różnicy zdań. Poproś grupę, aby sprawdziła Twoją interpretację sytuacji, poprawiła Cię jeśli pominąłeś ważne szczegóły.
Nazwanie problemu to już połowa sukcesu. Kolejne kroki to opcje w zależności od tego o co chodzi w konflikcie, jakie są szanse na konstruktywne prowadzenie dalszej pracy z konfliktem oraz (najważniejsze) jaką masz sam(a) gotowość do głębszego wejścia w problem grupy.
To po kolei. Wyobraźmy sobie, że nie udało się określić linii problemu, dyskusja w grupie niebezpiecznie się rozlewa. Zaproponuj dodatkowe działania po spotkaniu. Wskaż potrzebę zbadania i sprawdzenia informacji, poznania punktu widzenia osób, których nie ma na sali. Pokaż, że dalsze wejście w szczegóły może prowadzić do eskalacji napięcia spotkania. W ten sam sposób postępujemy, gdy konflikt w grupie dotyczy spraw, co do których nikt na sali nie ma uprawnień (np. decyzje zarządu). Daj znać grupie, że słuchałeś ich uważnie, lecz trudno Ci na gorąco zaproponować jakieś rozwiązanie. Z reguły zawsze znajdzie się ktoś wśród uczestników zajęć, kto wesprze Cię i zaproponuje zakończenie dyskusji.
A jeśli czujemy, że możemy coś wnieść do tematu dyskusji, znamy się na przedmiocie sporu i mamy doświadczenie z podobnych sytuacji? To oczywiście warto wejść w szczegóły sporu. Możesz bardzo pomóc oponentom wyrazić swoje stanowisko, zestawić różne punkty widzenia, spisać na tablicy listę problemów poruszanych w dyskusji. W efekcie uczestnicy będą zaangażowani, spotkanie zaskoczy nawet najbardziej wycofanych uczestników swoim dynamicznym przebiegiem. Co ważne, każdy czuje się lepiej, ponieważ miał szansę przedstawić swój punkt widzenia, lub dowiedział się czegoś nowego.
Nie każdy prowadzący chce lub potrafi tak pracować z grupą. Pamiętaj, że trener zawsze podejmuje decyzje dotyczące grupy. Każdy pomysł na pracę z grupą w konflikcie może bardzo urozmaicić zajęcia, pod warunkiem, że nie skupi energii uczestników na oporze.